|
|
Autor |
Wiadomość |
mardzia
:)
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 751
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Gliwice
|
Wysłany:
Śro 12:34, 26 Kwi 2006 |
|
Hejj:)
Postanowiłam napisać nowe moje opowiadanie. Dlaczego nowe? Już posiadam jedno, które podoba się wielu osobom. Uznałam, że powinnam napisać inne, różniące się od poprzedniego. Mam nadzieję, że będzie się wam podobać
Zamieszczam je również na specjalnym blogu poświęconym temu opowiadaniu
Jak narazie będzie "nudno"- dlaczego? Zresztą przekonacie się sami ;]
***
- Tom! Gustav! Georg! Bill!- Wołał David, manager Tokio Hotel.- No gdzie jest Bill?- Pytał się zdenerwowany.
Wszyscy oprócz czarnowłosego siedzieli już na ogromnych niebieskich kanapach. Każdy robił, co innego. Dredziarz zajadał gofra, Georg pisał maila do swojej kuzynki, a Gustav wystukiwał rytm jednej ze swojej ulubionej piosenki, Mettalici.
- Już jestem...- Powiedział Bill, który akurat wszedł do pokoju.
- Nareszcie... Ile razy mam ci powtarzać, że...
- Ok, nie kończ... Co chcesz nam powiedzieć?- Przerwał mu brunet.
- Jak wiecie, za niedługo ruszacie w trzecią trasę koncertową...
- Taaa... To wiemy i co dalej?- Spytał się mało zaciekawionym tym tematem Gustav.
- Nie przerywaj mi.- Warknął do niego David.- Jak już wspomniałem, zaczyna się wasza trzecia trasa koncertowa. Pamiętacie, jak przy drugiej towarzyszyły wam niejakie Tola i Ala z zespołu Blog 27?
- Jak moglibyśmy o nich zapomnieć? Toż byłby to grzech.- Zaśmiał się Tom.
Manager popatrzył się na niego wrogim wzrokiem.
- Tylko nie mów nam, że będziemy mieć kolejny support.- Powiedział przerażony Georg.- A jednak.- Wyczytał to z miny Davida.- Pewnie kolejne dziewczyny... Czternastolatki, które chcą zrobić karierę... Tiiaaa... Już mi się normalnie podoba.
- Możesz przestać?- Spytał się manager.- Po pierwsze... Tak... Będziecie mieć kolejny support... Po drugie... To będą dziewczyny...- Na te słowa wszyscy westchnęli.-... ale to nie będą czternastolatki!- Oburzył się.
Wszyscy chłopacy siedzący na sofach oderwali się od swoich zajęć i wyczekiwali z grobowymi twarzami na to, co powie im „kochany” manager. Już kiedyś załatwił im support- mianowicie Blog 27. Na szczęście trasa koncertowa minęła tak szybko, jak szybko powstał jej plan, więc nie mieli dużo czasu, aby widywać się z dziewczynami owego zespołu. W Internecie krążyły plotki, iż Bill Kaulitz zakochał się w Toli, ale on temu zaprzeczał, a gdy ktoś wspominał o tej jakże wspaniałej informacji był zły na tego, kto to wymyślił- a niestety nie znał tej osoby...
- Nie mów, że będą młodsze... Choćby pokroju tego... No... Jak mu tam...- Tom chciał coś, wymyśleć, ale nie udawało mu się.
- Więc ile mają lat?- Zapytał się, tym razem, z zaciekawieniem Gustav.
- Drodzy panowie: mają po 17 lat.
Tom zakrztusił się swoim gofrem, Gustav przestał wystukiwać rytm, Georg wpatrywał się managera znad laptopa, a Bill siedział z otwartymi ustami.
- Mówisz... serio?- Nie wierzył.
- Nie... na niby...- Odpowiedział z przekąsem.- Tak więc... za niedługo, a raczej za tydzień przylecą do Niemiec. Będą promować swój nowy album. Nie są znane za dobrze w Europie, a zwłaszcza w tej wschodniej...- David mówił już do siebie, bo chłopacy nie umieli uwierzyć, iż ich suportem będą...
-... będą cztery, w naszym wieku i na dodatek dziewczyny! Rozumiecie to?- Chodził tam i spowrotem Tom. Manager już dawno sobie poszedł widząc ich „zainteresowanie” owym zespołem.- Jak one tam się... no... nazywają? I w ogóle skąd pochodzą, co?
- David coś mówił, że...- Bill się zastanawiał.-...aa.. nie wiem... w każdym razie pochodzą z Ameryki. Dwie z nich mają korzenie Niemieckie.
- Czyli, co? Blondynki, długie nogi i co najważniejsze niebieskie oczy? Łał.. lepiej być nie mogło... Super... Od razu jak przylecą bierzemy się za nie... Już to widzę.- Zacierał dłonie.
- Tom, daj spokój, jeszcze ich nie znamy, a ty już chcesz je... zaliczyć?- Spytał się znudzony Gustav.
- Jakie tam znowu zaliczyć...- Pokręcił przecząco głową.-... chociaż... to dobry pomysł.- Dodał i usiadł spowrotem na kanapę.
- Czasami się zastanawiam, czy my jesteśmy braćmi?- Zapytał się Bill dopijając swojego Redbulla.
- To chyba ja musiałbym o to się zapytać...- Odpowiedział mu Dredziarz.
***
- Mam tego wszystkiego dosyć... Gardło mnie boli...- Powiedziała Lo opadając na kanapę w swojej garderobie.
Lo Weiss- to ona założyła znaną- jak dotąd tylko w Ameryce i zachodniej części Europy- kapelę Q. Była to szatynka o niebieskich oczach i lekko zaróżowionych policzkach.
- Tak... popieram.- Powiedziała Lc, która weszła do pokoju zamykając przy tym drzwi. Miała długie, brązowe włosy i takie same oczy.- Alex ma tu się zaraz zjawić.- Dodała.
- Czego on znowu chce?- Jęknęła, Leelee, która była wykończona swoim ostatnim koncertem.
- Nie wiem... Chce nam coś przekazać.- Odpowiedziała jej Lc.
- Ja już nie mogę...- Odezwała się Molly, która leżała na kanapie.
- Cześć dziewczyny!- Przywitał się z nimi Alex, ich manager. Był to wysoki brunet o ponętnym spojrzeniu.- Mam dla was nowinę.- Zamknął za sobą drzwi.
- Co znowu?- Lo nie miała już ochoty na jakąkolwiek rozmowę przeprowadzoną właśnie z tym facetem.
- Za tydzień wylatujemy do Niemiec. Będziecie supportem jakiegoś znanego zepsołu...- Wyciągnął ze swojego notesu małą karteczkę-... o... Tokio Hotel...
- Co? Czy ja się przesłyszałam?- Spytała Molly wstając z sofy.- Przed chwilą skończyliśmy naszą drugą trasę koncertową i mamy grać przed jakimś... hotelem?- Dodała oburzona.
- Właśnie...- Poparła ją Lo.
- Wy chyba nie rozumiecie. Macie promować swój album w Europie i to jest dla was wielka szansa.- Przekonywał je Alex.- A poza tym, Tokio Hotel to czterej chłopacy...
Na dźwięk słowa „chłopacy” Lc wybałuszyła swoje oczy.
- Chłopacy? Ok, zgadzam się...- Stwierdziła.
|
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez mardzia dnia Sob 14:54, 17 Cze 2006, w całości zmieniany 6 razy
|
|
|
|
|
|
Wiedzma
:-(
Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Sabatu
|
Wysłany:
Śro 12:42, 26 Kwi 2006 |
|
yyyy.....zapowiada się.... ciekawi? nie wiem. Na razie nie mam zdania. Rozkręć się. Mam nadzieje, że doprowadzis swoje opo do końca i nie urwiesz go w kluczowym momencie, tak jak byo z opo:Kolejny support, kolejne kłopoty ?"
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Mia
:(
Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 357
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z piekła rodem
|
Wysłany:
Śro 13:00, 26 Kwi 2006 |
|
o tak, zapomnieć o b27 to grzech
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Nicky
:-(
Dołączył: 03 Mar 2006
Posty: 211
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: POLICE
|
Wysłany:
Śro 13:35, 26 Kwi 2006 |
|
ehhh...czekam na następną część... pozdrawiam...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
cookierek
:)
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Katowice
|
Wysłany:
Czw 11:07, 27 Kwi 2006 |
|
JEEE... ale fajne:)) ciekawy pomysl:) czkeam na dalszy ciag..
pisac!
pisac!
pisac!! )
kizzzzzz:**
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Kama
Administrator
Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 1374
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Przemyśl
|
Wysłany:
Nie 0:34, 30 Kwi 2006 |
|
Hmm.... wydaje się fajne, ale jak na razie mało ;>
Jak nie zrobisz z ego takiego kompletnego love story to będzie super;)
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
mardzia
:)
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 751
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Gliwice
|
Wysłany:
Nie 7:27, 30 Kwi 2006 |
|
Kama- postaram się nie zrobić z tego love story:)
Właściwie nie o to mi chodzi...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Kasiula
:]
Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 403
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Przemyśl:P
|
Wysłany:
Nie 10:18, 30 Kwi 2006 |
|
Taa.... Tom jest pokazany na takiego, który kieruje się twierdzeniem " POznać, Przelecieć, POtem nie mieć znią nic wspólnego..." ale dobra Ciekawa jestem która z dziewczyn będzie z Billem, a która z Tomem Ja to przynajmniej tak widze CZekam na kolejne części - jednak
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
partyzantka
:-(
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 189
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 17:51, 30 Kwi 2006 |
|
zaczyna się nawet fajnie zobaczymy, co będzie dalej ;>
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
mardzia
:)
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 751
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Gliwice
|
Wysłany:
Pon 10:31, 01 Maj 2006 |
|
Dziękuję za wszystkie wiadomości pozostawione pod poprzednim rozdziałem:)
No to zaczynamy z drugim:
***
- Tylko jak wyglądają?- Od dobrej godziny Tom zastanawiał się nad tym jak wyglądają dziewczyny z zespołu Q.
- Co za problem...- Westchnął Georg.-... od czego jest Internet?- Podszedł do swojego laptopa.- Proszę.- Wskazał na pulpit, na którym widniały zdjęcia dziewczyn.
Bill, Tom i Gustav okrążyli przyjaciela aby dotrzeć do jego laptopa.
- Ta jest niezła.- Odezwał się starszy Kaulitz wskazując na szatynkę o lekko zaróżowionych policzkach z ogromnym uśmiechem. Na zdjęciu wtulona była w blondynkę trzymającą za rękę małe dziecko.
Bill poczuł lekkie ukłucie w sercu na widok tej dziewczyny. Cały czas wpatrywał się w jej piękne, niebieskie oczy, które dodawały jej lekkości. Pierwszy raz widział taki odcień skóry. Wraz z wielkimi, jak migdały oczy tworzyły przepiękną parę. Wyróżniały się z całej jej twarzy, a białe, równe zęby widoczne w jej uśmiechu pozwalały myśleć, iż jest bardzo miłą i sympatyczną dziewczyną.
-... Bill? Co Ci jest?- Z zamyślenia wyrwał go głos zniecierpliwionego Georga, który od pięciu minut mówił do bruneta, że już zamknął stronę internetową.
- Nic...- Chłopak podszedł do okna i wpatrywał się w krajobraz Berlina, którego zdobiły żółte światła samochodów.
Od tego momentu wiedział, że ten czas, który spędzą na tej trasie koncertowej będzie jednym z lepszych... być może w jego całym, dotychczasowym życiu...
***
- Przestańcie!- Warknęła Weiss, która nie znosiła popisów jej przyjaciółek. Wszystkie trzy śpiewały po kolei piosenki Tokio Hotel.
- O mój Boże...- Westchnęła.-... kto to wymyślił?
- Lo! To jest świetne!- Krzyknęła Leelee, która już bardziej polubiła ten niemiecki zespół.
- Ymhym... Jak to jest świetne, to ja jestem...- Nie dokończyła, bo dziewczyny zaczęły głośniej śpiewać.
Lo pośpiesznie wyszła z hotelowego pokoju.
Szła przed siebie, nie wiedziała gdzie, jak, po co? Nie chciała być świadkiem tego, co miało miejsce w pokoju obok.
Dlaczego nie chciała jechać? Dlaczego miała dosyć tego wszystkiego?
Wszyscy jej przyjaciele myślą, że jest oschłą nastolatką, która obnosi się z sukcesem jak mało kto. A to nie prawda...
Płynie w niej dusza romantyczki- niespełnionej romantyczki.
Marzy o wielkiej miłości. Od dawna, ale bała się o tym komukolwiek powiedzieć. Chciała się zmienić, ale nie potrafiła... Może nie umiała?
Weiss wyszła przed hotel, w którym mieszkała od tygodnia. Na dworze nie było zimno, ani ciepło. W sam raz, jak na krótki majowy spacer.
Zapięła swoją kurtkę dżinsową i poprawiła okulary przeciwsłoneczne. Szła równym krokiem. Skrzyżowała ręce na piersi i przemierzała ulice Nowego Jorku.
Nowy Jork- jak to pięknie brzmi. Nie dla Lo Weiss, która chce się stąd wyrwać. Lubiła Amerykę, ale nie za to, jaka jest wielka, ale za to, co się w niej kryje-, a kryje się wiele. Nie każdy może to zauważyć, ale ona to zauważyła. Spoglądając na nią można stwierdzić, że jest pustą amerykańską gwiazdą, ale wcale tak nie jest. To, że miewa swoje humory i jest odrobinę egoistyczna nie ma związku z tym, co tak naprawdę ukrywa jej drobne ciało.
Lo skręciła w jedną z nowojorskich uliczek i przechodziła obok domków. W niektórych dało się zauważyć, jakie ciepło rodzinne z nich płynie... Zaświecone lampy i cienie ludzi na oknach spowodowały, że do oczu Weiss napłynęły łzy.
Bała się rodziny... bała się innych.... bała się siebie i swojego „ja”.
***
W Berlinie, bo tam zatrzymał się w jednym z największych hoteli tego miasta, zespół Tokio Hotel- panował chaos.
Przez kogo?
Wystarczy jeden osobnik: Tom Kaulitz.
Mianowicie on i jego przyjaciel Georg Listing- zaprosili do swoich hotelowych pokojów dwie dziewczyny zapoznane w klubie.
Dla nich była to tylko zabawa, dla Gustava i Billa- no cóż... wykorzystanie.
-... świetnie... umiesz coś jeszcze?- Z pokoju czarnowłosego można było słyszeć głos Toma.
Młodszy Kaulitz westchnął. Nie miał zamiaru się wtrącać do tego, co robi jego brat. Czasami miał go dosyć. Tych jego wybryków, braku szacunku do drugiej osoby...
Było już późno, ale chciał coś zrobić.
Nie miał zamiaru słuchać jęków dochodzących z sąsiedniego pokoju, więc ubrał swoją skórzaną kurtkę, schował włosy pod czapkę, a na oczy nałożył ogromne, czarne okulary. Z kąta wyciągnął torbę, którą przewiesił przez ramię. Wyszedł z pokoju jednocześnie zamykając go kartą magnetyczną.
Nie wiedział gdzie chciał iść.
Chciał poprostu się stąd wyrwać. W tym hotelu czuł się jak w klatce. Już dawno nie był w swoim rodzinnym mieście, a gdyby tam przyjechał fanki nie odczepiłyby się od niego. Miał tego dosyć. Przecież chciał być znany, lubiany...
No może nie wszystko się spełniło, bo jak każdy zespół- Tokio Hotel- miał swoich zwolenników i przeciwników.
To on, wokalista tej grupy- wzbudzał najwięcej kontrowersji, a przecież zachowuje się „prawie” normalnie.
To, co, że ma pomalowane paznokcie? Raz na biało, czarno... Chciał się wyróżnić. To, co, że ma długie, czarne włosy? Czy dzięki temu zmienił się jego charakter?
Wyszedł przed hotel. Włożył swoje ręce do kieszeni kurtki i usiadł na ławce. Z torby wyciągnął paczkę papierosów.
Zapalił.
Wiedział, że jest to niezdrowe, ale chciał odreagować.
Lepszy taki sposób, niż inny...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
colinka
Dołączył: 09 Kwi 2006
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z kraju snów i marzeń :D
|
Wysłany:
Pon 11:24, 01 Maj 2006 |
|
Suuuuper! czekam na nastepne cześci!
Masz ciekawy styl. Podoba mi sie !
Pisz i pisz bo już nie mogę sie doczekać !
pozdrowionka
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
partyzantka
:-(
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 189
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Pon 11:40, 01 Maj 2006 |
|
nawet fajne, chociaż ja się trochę pogubiłam w tym zespole Q, nie wiem kto jest kim :/ ale ogólnie jest ok
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
mardzia
:)
Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 751
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Gliwice
|
Wysłany:
Pon 11:43, 01 Maj 2006 |
|
partyzantko- przepraszam, ale obiecuje, ze zamieszcze "biografie" i zdjecia:) ale narazie nie mam czasu, zeby to zrobic...
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
cookierek
:)
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 651
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Katowice
|
Wysłany:
Pon 20:30, 01 Maj 2006 |
|
OMG! Nie zauwazylam drugiej czesci.. jak moglam...
Lubie to opo coraz bardziej... choc szczerze powiem, ze bardizje mi sie podobala 1 czesc, ale czekam na rzowoj akcji:))
i jeszcze jdno "ale" dluzsze czesci ploooose... czegos fajniutkiego nigdy nie za wiele:))
bussal:*
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
Ashley
:(
Dołączył: 09 Kwi 2006
Posty: 267
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: się tu wziełam?
|
Wysłany:
Wto 0:00, 02 Maj 2006 |
|
Więc:
-opo trochę wyklepane ale jak się rozkręcisz to wierzę w to że będzie ciekawe.
-trochę się pogubiłam w tych imionach dziewczyn z Q
Ogólnie fajne, czekam aż się rozkręci! Wenki życzę
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001/3 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
| |