Forum Forum Tokio Hotel Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 ..Kolejne nudne opowiadanie o zakochanej wariatce i TH..30!! Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Autor Wiadomość
Ashley
:(
:(



Dołączył: 09 Kwi 2006
Posty: 267 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: się tu wziełam?

PostWysłany: Pią 17:00, 21 Kwi 2006 Powrót do góry

<jupi> Pierwsza!!!!!!! <jupi>

Świetne! Oby tak dalej! Kiedy kolejna część? Masz talent dziewczyno!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
LnD
:-)
:-)



Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 1057 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pią 17:52, 21 Kwi 2006 Powrót do góry

Swietne
cookierek !!!!
Pprostu bosko.A tak poza tym ta piosenka Neny tez jest extra.Fajnie ze ja umiescila,bo bardzo pasuje :]
KIssssss for you Całus.Całus.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
shira
Moderator



Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 1460 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:37, 21 Kwi 2006 Powrót do góry

omg...jak sie rozmarzyłam...
jak ja dawno na imprezie nie byłam :/
co prawda jutro wesele, ale kto lubi tłum staruszków i biesiady?!
eh...cookierku nie kończ go, jesli mozesz...
ja je bardzo lubię...znaczy sie opowiadanie ;)
pozdrawiam słoneczka
buzi :*


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
partyzantka
:-(
:-(



Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 189 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:51, 21 Kwi 2006 Powrót do góry

ja tu długo nie wchodziłam już myślałam że podczas mojej nieobecności doszły co najmniej 3nowe części a tu tylko jedna Razz ale za to baardzo fajna. Z jednej strony w twoim opowiadaniu brakuje trochę ostatnio zwrotów akcji i chociażby niewielkich kryzysó, ale to jest w nim właśnie piękne Very Happy wszystko układa się idealnie niczym w amerykańskim filmie i zaspokaja moją potrzebę szczęścia wymarzonego Razz


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wampire Girl
:(
:(



Dołączył: 08 Mar 2006
Posty: 271 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Lu&!n ;);)

PostWysłany: Sob 8:38, 22 Kwi 2006 Powrót do góry

Oj... No normalnie boosko Very Happy
Wogóle, ale ty potrafisz wprowadzić w romantyczny nastrój xD
Wiesz, o mało co znowu bym przeoczyła tą suuperowską część Very Happy
No i jak to skasujesz, to mówiłam: ukatrupię Razz
Czekam na next parta Całus.**


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
KIKA
:(
:(



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 334 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:49, 22 Kwi 2006 Powrót do góry

ohhh strasznie romantyczna część no i fajnieeee Very Happy pozdro


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Joq
Gość





PostWysłany: Nie 7:04, 23 Kwi 2006 Powrót do góry

trochę opóźniona... wybacz Smile ale jak zwykle czekam na nową częśćExclamationExclamationExclamationExclamation Exclamation jush się doczekać nie mogem...
alex_92
:-(
:-(



Dołączył: 23 Kwi 2006
Posty: 150 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: Katowice

PostWysłany: Nie 16:02, 23 Kwi 2006 Powrót do góry

siemka ja takze czekam na next part jestem tu nowa ale czesto odwiedzalam ta stronke
pozdroffka dla wszystkich Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
cookierek
:)
:)



Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 651 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Katowice

PostWysłany: Wto 14:46, 25 Kwi 2006 Powrót do góry

Kolejna, jak dobrze licze 22 czesc dla Was:) Buziole:*Całus.Całus.

***

Dochodziła już późna godzina wszsycy prócz Mikke, mnie i Billa grali w butelkę. Kto wpadł na ten pomysł? Rzecz jasna, że Dredzik:)
Wraz z Billem siedziałam przy stoliku na ogromnej sofie i rozmawialiśmy. Naprzeciw nas siedzieała wyraźnie zamyślona i wpatrująca się w swojego chłopaka Mikke. Widać było, że coś nie bardzo gra...
– Wiecie, co ja zaraz wracam... – powiedziała brunetka po czym szybkim krokiem ruszyła do drugiego pokoju.
– Wszystko ok.? – krzyknęłam za nią, ale nie usłyszałam odpowiedzi.
Muzyka grała bardzo głośno, może się źle poczuła... tylko przez co nawet nic nie wypiła.. – myślałam.
- Bill, ja idę na chwilę do Mikke.
– No ok., tylko wracaj szyko.
Wstałam zostawiając chłopaka samego i poszłam do drugiego pokoju. Za drzwiami usłyszałam cichy płacz.
Zapukałam cicho w drzwi i powoli weszłam. Mikke siedziała na łóżku zakrywając dłońmi twarz, płakała.
– Mikke, co się stało?
– Nic, zostaw mnie i nie psuj sobie i Billowi zabawy.
– Nie psuje. Powiedz co się dzieje? Źle się czujesz? Coś z Andreasem nie tak?!
– Ha! Bingo! – krzyknęła zanosząc się płaczem, i dodając – Widziałaś tą różową pinde, cały czas się do niego mizdrzy, a ten w najlepsze tylko się cieszy!
– Są chyba kumplami nie?
– Niby tak, ale bez przesady. Ta idiotka go kręci, a on się aż ślini na jej widok. Gdyby nie...
– Gdyby nie...co?
– Mam problem Roxi, nawet nie mam komu o tym powiedzieć...
– Przecież masz przyjaciół – powiedziałam mając na myśli Toma i Billa.
– Takich rzeczy nie mówi się facetom.
– Co się dzieje? – objęłam ją lekko ramieniem.
– Od dwóch miesięcy nie dostałam...
– Czego?
– Czego!? Chyba jestem w ciąży – dziewczyna popłakała się na dobre. Ja słysząc to nie potrafiłam wypowiedzieć ani słowa. Śliczna 16-sto letnia dziewczyna miałaby sobie ‘zmarnować’ życie. Nie docierał do mnie sens tych słow. Przytuliłam ją żeby mogła w spokoju się wypłakać. Kiedy troszkę się uspokoiła zapytałam..
– Andreas wie?
– No jasne, że nie... Co mam mu powiedzieć „Hej wpadliśmy wiesz?!” No co Ty!
- Wiesz, chyba jednak będziesz musiała...
Naszą rozmowę przerwał wpadający do pokoju Andreas.
– Co Wy..? Co Ci jest maleńka? – zapytał siadając tuż koło Mikke.
– Trzymaj się, powiedz mu – szepnęłam jej do ucha i odeszłam zamykając za sobą drzwi.- To ja zostawię Was samych...
Ledwo wyszłam z pokoju usłyszałam głośny trzask drzwi, tyle zdołało się przebić przez muzykę. Jak oparzona wbiegłam do pokoju i wpadając na Toma prowadzonego prze Martinę.
– Jeszcze Ty tu potrzebna! – powiedziała dziewczyna.
Spojrzałam zdziwiona na Toma, który trzymał się za lewy policzek i coś mruczał pod nosem. Po chwili podniósł wzrok z ziemi i spojrzał prosto w moje oczy mówiąc – Masz ochotę się zabawić?!
Totalny szok, co jest zgrane!? Jego oczy były inne niż zwykle, nie miały w sobie tej magicznej iskierki. Wzrok miał pusty, wręcz agresywny.
– Może się odsuniesz łaskawie, idziemy do pokoju się... – powiedziała Martina, ale wpół zdania przerwałam jej uderzeniem w policzek.
– Co Ty sobie myślisz mała szmato! - odpowiedziała masując swoją lewą część twarzy i puszczająć w momencie Tom skierowała się do wyjścia. Na dowiedzenia pokazała mi fucka i wyszła trzaskając drzwiami.
– To jak maleńka? Masz ochotę? – zadał po raz drugi demne pytanie Tom, a moją odpowiedzią był plask! Chłopak oberwał liścia i zaprowadziłam go do łazienki wkładając całą rozczochraną głowę pod prysznic.
Po paru minutach chyba się ocknął, bo zaczął coś mamrotać...
– Co Ty robisz Roxi, przestań...
– Co Ty robisz palancie!
– Ja ... co ja...
– Się dowiesz „co Ty”! – odparłam rzucając mu ręcznik na twarz, żeby mógł się osuszyć.
Chłopak otarł twarz i spojrzał na mnie... Jego wzrok nie był już taki jak wcześniej... Nie wiem co się stało... prochy?... niby skąd? Tom nigdy nie tyknął by żadnego świństwa... Chyba, że ktoś... nie, wątpię – myślałam.
– Tom, gdzie jest Bill. – zapytałam.
– A skąd ja mam wiedzieć, siedział i gapił się jak gramy... a później....
– Co później? – przez moją głowę w jednym momencie przeleciało tysiąc myśli.
– Później nie pamiętam, wiem tylko, że zakręciło mi się w głowie i... nie pamiętam.
– A pamiętasz co mówiłeś do mnie, z kim szedłeś, gdzie i po co?
– Pamiętam jak mówiłem Ci, żebyś...
...żebyś puściła moją głowę i wyłączyła wodę.
– Tylko, a nie pamiętasz Martiny? Nie pamiętasz jak chciałeś się ze mną „zabawić”?
– Co ja! Roxi nie pij już, bo Ci szkodzi...
– Może Ty nie pij...
– Odkąd grałem w butelkę piłem tylko colę...
– A skąd ją wytrzasnąłeś?
– No Bill mi dał butelkę, później Martina.
– Dobra Tom, chodź poszukamy Billa. – przytuliłam chłopaka i wyszliśmy z łazienki.
***
W tym samym czasie w pokoju obok.
– Maleńka co jest? Czemu płaczesz? – zapytał Andi przytulając Mikke.
– Co Cię to obchodzi! Może idź zobacz co robi Martina! – odparła dziewczyna ze złością i łzami w oczach.
– Ona mnie nie obchodzi, nie mów, że jesteś zazdrosna!
– Nie, muszę Ci coś powiedzieć... – powiedziała już teraz spokojnie i poważnie.
– Słucham...
– Chyba jestem...- głos jej zadrżał – Chyba będziesz ojcem...
– Co?! – krzyknął, a Mikke przerwała mu – Wiem, to moja wina. Co ja mam zrobić usunę i będzie po sprawie.. Będziesz wolny i będziesz mógł robić co chcesz i z kim chcesz! Jedyny problem tkwi w tym, że ja Ciebie kocham. A to dziecko będzie tego owocem. – krzyczała głośno.
– Uspokój się... – odpowiedział blondyn - ... Uspokój się i daj mi coś powiedzieć...
– Czego, może nie wierzysz co?! Pójdziemy do lekarza... zrobię co będziesz chciał!! – nie dawała się uspokoić Mikke.
– Chłopak uśmiechnął się delikatnie i przytrzymał Mikke zakrywając jej usta. - Mikke, posłuchaj mnie w końcu!.. Jestem szczęśliwy... rozumiesz...
– Nie... – dziewczynie głos zadrżał.
– Chcę tego dziecka, kocham je tak samo jak Ciebie... Kocham Cię Mikke... – powiedział Andreas przytulając czule dziewczynę i głaszcząc ją po jej kręconych, czarnych włosach. Ta tylko płakała... już teraz pewnie ze szczęścia...
***
- Gdzie oni do cholery mogli pójść, a ten debil Thomas też nie mógł jej zatrzymać!! – powiedziałam szturchając Toma, żęby przyspieszył kroku. Szliśmy ulicami Magdeburga. Dookoła panowała ciemność, ulice oświetlał tylko blask księżyca i gdzie niegdzie latarnie...
– Już, nie popychaj mnie! Wcześniej mi się oberwało prysznicem, jeszcze teraz mnie lejesz! Po drugie jak byś była w takim stanie jak Thomas, to ciekawe czy zdołałabyś jej zatrzymać.
– Wiesz, co nie dziwię się jej.. Gdybyś to na mnie trafił nie oberwał byś w pysk tylko... ehh –westchnęłam ze złością.
– I pomyśleć, że tak mogłoby być...
– Co masz na myśli?
– To co było kiedyś...
– Było, minęło, nie wróci! Pozatym ja bym Ci nie pozwoliła grać w jakiąś pier*** ‘butelkę’. Pozatym...
– Dobra, dobra!! Cicho! Słyszysz... Tam są na ławce...
Podeszliśmy do nich. Alicja siedziała na ławce trzymając zapłakaną twarz w rękach, a Bill kucał tuż przed nią coś mrucząc...
– Ala! Kochanie! – krzyknął Tom.
– Zabiję!! – wrzasnął Bill podnosząc się z ziemi...
Ala wyłoniła swoją zapłakaną i rozmazaną buźkę zza rąk i spojrzała w naszą stronę po czym podeszła do Toma.
– Nie chcę Cię znać! – powiedziała i uderzyła go po raz drugi w to samo miejsce... Odeszła w ciemną zalesioną alejkę...
szła powoli przed siebie....


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
LnD
:-)
:-)



Dołączył: 18 Lut 2006
Posty: 1057 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Wto 15:00, 25 Kwi 2006 Powrót do góry

cookierek - kolejna fenoMenalna czesc...
Co tu dalej pisac>?Hmmm,.... chyba czas na:
Czekam na next part :]


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
alex_92
:-(
:-(



Dołączył: 23 Kwi 2006
Posty: 150 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: Katowice

PostWysłany: Wto 17:42, 25 Kwi 2006 Powrót do góry

no to jest akcja ......
super czesc czekam na nastepna.. Smile)
cookierek ty to masz talent Smile)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
KIKA
:(
:(



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 334 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:15, 25 Kwi 2006 Powrót do góry

Rewelka jednym słowem zabawa się rozkręca Very HappyVery Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
shira
Moderator



Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 1460 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:27, 25 Kwi 2006 Powrót do góry

looo...goraco sie robi ;)
ha...fajniutko...wciagneło mnie na maksa...na maksa (co za denne powiedzenie)
czekam na ciag dalszy...zniecierpliwiona
buzi kochana :*


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Joq
Gość





PostWysłany: Śro 8:27, 26 Kwi 2006 Powrót do góry

rewelka... a co będzie dalej?? Very Happy nie no... czekam Exclamation
Karolinura




Dołączył: 26 Kwi 2006
Posty: 57 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/5
Skąd: Czudec

PostWysłany: Śro 8:44, 26 Kwi 2006 Powrót do góry

ja juz tu bylam wczporaj ale sie nie zalogowaolam to opo jest super cytam go drugi raz i dalej strasnie mi sie podoba. dodaj sybko nastepna część bo juz sie nie moge doczekac. pozdrawiam wszystkich papa


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematTen temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)